Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 21 września 2014

Swojski Dyzma

Drodzy  Piwniczanie !  

Ci wszyscy, którzy pragną  zmian, którzy nie poprzestają  na  narzekaniach   a słowo demokracja dla nich nie jest tylko sloganem,  to mam nadzieje, że wybory potraktują bardzo poważnie.  

Iść  do głosowania  trzeba, bo w Piwnicznej  jest  wystarczająco  dużo  ludzi,  którym ten układ jest na rękę i oni na pewno pójdą,  bo to ich interes. Oni i ich rodziny  w tym układzie  funkcjonują, czerpiąc  z  tego tytułu  wymierne  korzyści, ale czy  Gmina,  czyli  My  jako całość, mamy lub w przyszłości  będziemy  mieć  jakiś wymierny  pożytek, np. miejsca pracy, przyszłość pokaże. 

O przyszłość  musimy zadbać  My  biorąc udział w listopadowych  wyborach!

Piwniczna się zmienia, tak! 

Dzięki  nam wszystkim, dzięki  środkom  pozyskiwanym  z  zewnątrz ,dzięki prywatnemu  kapitałowi . W  dzisiejszej dobie nie sztuka  jest „coś wybudować”, w dodatku za pieniądze  wzięte  na  kredyt, zadłużając  gminę. 

Dzisiaj, można by  i metro w Piwnicznej wybudować  o ile znalazłby się taki   
bank, który  wyłoży by  na ten chory pomysł,  pieniądze.   
Uspokoję  Państwa,  taki  bank się nie znajdzie, chociaż  burmistrz  Piwnicznej nie tak  dawno chciał budować  tunel pod Brzanówkami,  jako część  obwodnicy. 

Chłopisko pomysły ma, żeby  wspomnieć  takie historyczne  projekty  jak „gondola  na Kicarz” czy „ wagonik do Szczawnicy” .                                                                                                          
Lata  komunizmu  miały nie mały wpływ  na teraźniejszość  Piwnicznej.Tutaj za  komuny żyło się biednie  ale  pewnie, praca była na miejscu !  Świnkę  się uchowało  turystom w lecie i zimie pokoje wynajęło , luksusów nie  było,  w zamian  spokojnie i  bezpiecznie.  Władzę  się hołubiło,  bo to i drzewo po gospodarskiej cenie można było kupić  i na podatku zaoszczędzić. 
Długimi  latami  budowało się  dom-willę  co najmniej  dwu piętrową, wielopokoleniową dla  swoich  dzieci  i  wnuków. Do  momentu  pojawienia  się  wnuków  na świecie,  wynajmowało  się  wolne  pokoje turystom.  A ci ostatni do Piwnicznej walili drzwiami i oknami, czas w Piwnicznej był odmierzany od  sezonu  letniego  do  zimowego.   
Gwarantem  takiego  status quo po transformacji  ustrojowej,  był „swój chłop”,  pan Bogaczyk.  Przez  długie  lata  obietnicami  rozbudzał  „społeczne potrzeby i oczekiwania”    i........ trwał.    

Pytanie tylko, czy  ma trwać ?     

Czas, (ostatnia dekada jest tego przykładem) , może za  wyjątkiem Piwnicznej,  nie  stał w miejscu. U progu lat dziewięćdziesiątych  ubiegłego  wieku Piwniczna  była w Polsce znanym  ośrodkiem sportów zimowych słynąca  Suchą Doliną, była  w użyciu  także  pieszczotliwa nazwa  „Słoneczna Dolina”.  Łza w oku się kręci,  to już  historia.  Tam gdzie czas biegł  do przodu  a władze  lokalne były tego faktu świadome  jak Krynica,  Muszyna  a nawet siostrzane Rytro, wybudowano nowe odpowiadające  standardom  europejskim  obiekty  narciarskie. 
Kiedy tam budowano  lub  modernizowano,  Piwniczanie na łamach lokalnej gazetki  czytali o kosztownym  projekcie kolejki  torowej do Szczawnicy powstającym na deskach kreślarskich AGH.  

Już  po latach, projekt rozszerzono o odnogę  na Słowację i okrzyknięto jako sukces ...burmistrza, chyba tylko z tego powodu,  że  za projekt „tej odnogi” też  burmistrz nie musiał płacić z własnej kieszeni. 

Wreszcie, hit przedostatnich wyborów... Gondola na Kicarz. 

Jeśli mnie pamięć  nie myli,  to baner  witający  narciarzy na „Kicarzu” stał  jeszcze nie tak dawno  temu  przy w wjeździe do Piwnicznej, od strony Nowego Sącza, nawet data  otwarcia była podana.  Z banerem rozprawił  się halny  wiatr, z gondolą  na Kicarz -  los! 

Co się tyczy  inwestycji, każdej inwestycji , to „los” nigdy E.B. nie sprzyjał, ba można nawet  mówić  o pechu. 

Kto zna  obecnego burmistrza  z lat młodzieńczych ten wie, że czego by ten chłop  się nie złapał to .....klapa  murowana. 

Kiedy robił  to na  własny rachunek  można było mu współczuć,  ale kiedy robi to za gminne czyli nasze, to My mamy pecha ! 

W ostatnim czasie, chyba na  początku  tego  roku  o  Piwnicznej  było  głośno  i  śmiesznie  w mediach,  za sprawą „ szachownicy  wielofunkcyjnej”. 

To co mówił nasz burmistrz  już śmieszne nie było.  Reprezentant naszej społeczności   w konfrontacji  z zawodowymi  redaktorami , bez wsparcia  swojego  Z-cy. Pana Kmiecika,  był  bezradny,  czyli takim  jakim, jest  ........ miejscowym  Dyzmą.

Maska opadła , ukazała się  prawdziwa  twarz "pechowego  Edka"
Co do pytania o zarobki Pani Janur warto podkreślić, że dostaje ona pensję za bycie dyr w MGOKu oraz za kierowanie basenami... Jakieś nieporozumienie, niezależnie od kwoty.
Miejscowego kandydata zjedzą tutejsi urzędnicy.To jest dobrze zasiedziały folwark z bezradnym gospodarzem.
kto zrobił najwięcej w Piwnicznej tylko człowiek z desantu.Amen
Jeśli chodzi o pana Janeczka, to według mnie powinniśmy zrezygnować z osób pokolenia komunistycznego, którego jest on przedstawicielem. Poza tym on głównie skupia się na rozwoju Łomnicy. Natomiast kwestia pana Michalika również "paskudnie" pachnie. Nie ma co upierać się przy ludziach, którzy są "obcy", bo to nie znaczy, że są lepszymi kandydatami od rodowitych mieszkańców Piwnicznej. Panią Marię bardzo cenię, ale nie mam znów przekonania, czy poradzi sobie ona ze sprawami administracyjnymi. Koniecznie potrzeba nam zmian na lepsze, ale trzeba to dobrze przemyśleć.

piątek, 19 września 2014

do posta "Przecież od pani Janur nikt niczego nie wymaga!

A ile zarabia ta nasza elokwentna p. Janur? Ile wynosi składka podatnika na jej pensję?

A ile zarabia ta nasza mało elokwentna pani Janur?

" patrzę na baner tego bloga" a na banerze bloga Myślący Piwniczanie jest dopisek "Nowa Piwniczna-Zdrój", skojarzenie było zatem z osobą autora bloga bardziej, niż panów z Sącza :)

czwartek, 18 września 2014


Zresztą zgodnie z powiedzeniem, że tylko głupiec mówi co myśli :)

do posta "Szczerze mówiąc wolę kogoś miejscowego, niż .....

nie przeczysz sam(a) sobie???
ten z novej piwnicznej to ten (ci) sam (i) co w szpitalu - tych dwóch panów straciło stanowiska w szpitalu jeden jako dyr. finansowy a drugi jako dyr. administracyjny- teraz prowadzą również obaj biuro rachunkowe na śniadeckich w n.sączu - nie posiadają żadnych korzeni w piwnicznej i żadnego ośrodka biznesowego więc nie są zespoleni z tym rejonem - wytłumaczenie jedno - tylko kariera!!!!!!!!!!!!!! a nie piwniczna - ktoś kto ma chociaż trochę oleju w głowie nie zagłosuje na desant bo nigdy to się dobrze nie kojarzy i kończy
o ile mnie pamięć nie myli to prokuratura z Muszyny dwa razy umarzała postępowanie przeciwko panu E.Bogaczykowi w sprawie o niegospodarność. W takim przypadku ponowne podnoszenie tego tematu przez kogokolwiek byłoby w tamtym czasie waleniem głową w mur. I nie świadczyłoby to o mądrej postawie uczciwego człowieka ale raczej o uporze maniaka szukającego guza i bezrobocia.

do posta "DOKŁADNIE! Cóż to za odwaga, że donosi się na kogo..."

Może i tak - ale można sprawę nagłośnić!

W Piwnicznej szemra się po kątach, bo odwagi ludziom brak, by powiedzieć coś prosto w oczy.
Szczerze mówiąc wolę kogoś miejscowego, niż człowieka, którego zwolnienie jest bardzo mgliste. Skoro przez 8 lat nie potrafił efektywnie zarządzać finansami szpitala, to chce robić u nas? Ładnie wyglądać? Wybierzmy kogoś kto ma dobrą opinię-nieposzlakowaną jak najbardziej, żeby znowu wstydu nie było. Już widzę te nagłówki: "Piwniczanie wybrali skompromitowanego dyrektora szpitala" albo "Referendum w Piwnicznej- odwołają burmistrza za 'całokształt'?"

Powinien być to ktoś, kto zna nasze problemy, kto jest blisko ludzi, kto wie kim jest Pan X i dlaczego wojuje z Panią Y-bo tylko taki ktoś może postawić się w naszej sytuacji i jego decyzje będą odzwierciedlały nasze potrzeby. Bogaczyk zawsze od rzeczywistości był oderwany-już jako zastępca burmistrza. Wybierają go zakochane w nim starsze panie, pewnie w myśl zasady wysoki=przystojny.. ;)

ja się jeszcze waham, bo nie znam programów i chwilowo kieruję się swoją znajomścią z kandydatami, ale powstał komitet "Nova Piwniczna" i tak patrzę na baner tego bloga i myślę, że to może ktoś stąd :D jeśli tak to ciekawe co pokaże...
Odp na "Odp do komentarza ,,Jak na moje oko..."

Chyba wszyscy na tym blogu wiedzą że Pan Obecny udowodnił że nie kocha swojej Ziemi. Pozwolę sobie optymistycznie wychodzić z założenia że pozostali Kandydaci, w tym pan Michalik tacy nie są. Ale to dla niego siłą rzeczy będzie coś adoptowanego :( Czas pokaże. Myślę, że wielu z nas zagłosowałoby bez wahania na pana Michalika, gdyby jedyną opcją był pan Bogaczyk. Ale są inni kandydaci, którzy tu się urodzili i tu umrą, a to mimo niechlubnego przykładu Pana Obecnego - determinuje. Przyjrzyjmy się zatem przez ten miesiąc, dla których z nich kompetencje, podejście do pracy, do obowiązków oraz kreatywne myślenie są ważne.

A propos szpitala w Nowym Sączu, wczoraj mówiono o jego sytuacji w Polsacie

do posta "Jak na moje oko to z Michalikiem będzie tak, ....


"Tak na moje oko..."
Z miłości nie da się wyżyć. Niejeden czuł "powołanie" i co z tego wyszło? Tutaj, przede wszystkim, potrzebna jest umiejętność kalkulowania.

środa, 17 września 2014


Odp do komentarza ,,Jak na moje oko..."


Nie rozumiem toku Twojego rozumowania. Udowadniasz, że tylko rodowity Piwniczanin będzie dobrym i uczciwym burmistrzem i nagle bach! Przypominasz obecnego włodarza i sam sobie zaprzeczasz.
Nie skupiajmy się na tym, czy kandydat mieszka w Piwnicznej czy nie, wszystko ma swoje "+" i "-".ważniejsze są kompetencje, podejście do pracy, do obowiązków, kreatywne myślenie.
Jeśli to rondo musi nosić nazwę kulinarną to ja proponuję: ,,cyr z kwaśnym mlykiem"
Piwniczanie nie mają kompleksów i nie wstydzą się swoich korzeni o ile są to ich korzenie

WIOŚNIANE BORZEŃKANIE. W. Łomnicka Dulak

Wiosna cas juz na humory
tego boli, tamten chory
bo to przecie wiycie przecie
chłop nobardzi jojcy na świecie.
Tam go strzyko, tu go męcy
to borzeńko i kawęcy

Babo! prędzy to śniadanie
bo brzuch do pleców przystanie
baba wstała barz zaspano
wszystko z rąk leci łod rana
a tu cosi trza ryktuwać
moze cyrek ugotować

Póki ni ma zieleniny
ani zodne tłuścieliny
trza pochlipać cyrka z mlyckiem
koło chłopa bockiem bockiem
łon woli cosi do rzecy
a tu baba ni mom skrzecy
mlyko i mółka razowo
i zupa cyrek gotowo
cy sie na niyj fto wypasie
trza bedzie popuscać w pasie

Dziopy z cyru cud-ślicoty
bące na cyr mo łochote
grubsy flaki przerajbuje
do dzisiok go w nuku cuje
a ten bioły glutać lepi
do flaków sie nie przycepi.

Ale cyr gotuwać śtuka
bo jak chodok dziopy suko
to sie pyto cyr mi ugotujes
nie przypolis nie łotrujes
a jak sie przytęchnie mółka
niedobro z nie bedzie bułka
cyrku tyz ni móz gotować
stęchlizny nawet spróguwać.

A jak mółka świyzo smacno
jesce nim gotuwać zacnies
już ślinecka na cyr leci
jydzcie cyr dziadki i dzieci.

Dobry cyr - na wrzącą wode
sypać mółke fiyrlać spodem
fiyrlać wiyrchem coby kluski
buły małe nie wydmuski
cyr trza tak długo gotować
by surowizny nie glutać.

Z mlykiem słodkiem abo kwaśnem
jydzcie cyr - bo wiosna włośnie!

Rondo nie jest ulokowane na Łomnicy! Tyle razy już o tym mówiono i nadal nie do wszystkich dotarło?

wtorek, 16 września 2014

Nazwy odnoszące się do lokalnej kultury to bardzo dobry zabieg marketingowy-jeśli sie ma kompleksy można się do miasteczka nie przyznawać! Zresztą nazwa ronda sama wyszła od Łomniczan, więc jeśli chcieli sami to nie widzę problemu :) 
DOKŁADNIE! Cóż to za odwaga, że donosi się na kogoś bo Cię zrobił w "ciula", a póki się było na cieplutkiej posadce to się miało w nosie machloje i zaniedbania dotyczące gminy i jej mieszkańców. Odwaga to reakcja wtedy kiedy sytuacja tego wymaga!
Dotyczy: "Czyli co ? Informacja o malwersacjach i złodziejstwie szefa jest tolerowana i nie wymaga informacji do właściwych władz? To ja dziękuję za takiego burmistrza. Wspólne to znaczy niczyje i można brać, byle się nikt nie dowiedział. A skoro się wie o przestępstwie i nie zwraca się nań uwagi jest udziałem w przestępstwie i jest karalne!" 
Moim zdaniem troche dystansu do siebie. Myslalby by kto, ze tacy patrioci jestesmy- wystarczy spojrzeć na frekwencję gdy sa święta narodowe to az wstyd- owszem sacunek dla historii należy mieć, ale nie na rondzie. Trochę myslenia- a tego nam brakuje:-) 
Czyli co ? Informacja o malwersacjach i złodziejstwie szefa jest tolerowana i nie wymaga informacji do właściwych władz? To ja dziękuję za takiego burmistrza. Wspólne to znaczy niczyje i można brać, byle się nikt nie dowiedział. A skoro się wie o przestępstwie i nie zwraca się nań uwagi jest udziałem w przestępstwie i jest karalne!
Jak na moje oko to z Michalikiem będzie tak, że dopóki nie dostanie lepszej propozycji to będzie się kręcił w Piwnicznej. A jak mu gdzieś zaproponują lepszą kasę to zwinie manatki. Nie ma w tym nic dziwnego w sumie. To miłość do tej Ziemi, do swojej rodziny i do jej mieszkańców rodzi prawdziwe powołanie do tej funkcji. (Oczywiście nie mam na myśli takiej "miłości" jaką obecny włodarz obdzielił swoją rodzinę:)
może i zapada w pamięć ale lepiej zresetować taką pamięć i nie rżnąć głupa. 
Że jest mało poważna? Wydaje mi się, że podejście negujące tę fajną nazwę wywodzi się z kompleksów... Lecz trochę dystansu do otaczającego świata pewnie nikomu nie zaszkodzi :)
Z drugiej strony - jakby nie nazwać ronda to w świadomości już pozostanie rondem pieroga :) Mleko się rozlało. Teraz trzeba na tym ukuć coś fajnego i pożytecznego dla Łomnicy. 
co do nazwy ronda to już wolę, żeby to było rondo pierożka. Wstydzimy się naszych korzeni, a to jest to z czego powinniśmy być dumni. Może i nazwa śmieszna, ale za to zapadająca w pamięć i tak powinno być :) 
Bardzo mnie ciekawi, gdzie można przeczytać programy o których mowa, bo na razie nie są jeszcze upublicznione. Więc chyba ktoś za wcześnie komentuje coś, o czym nie wie. 

poniedziałek, 15 września 2014

co do nazwy ronda to już wolę, żeby to było rondo pierożka. Wstydzimy się naszych korzeni, a to jest to z czego powinniśmy być dumni. Może i nazwa śmieszna, ale za to zapadająca w pamięć i tak powinno być :)

niedziela, 14 września 2014

Istnieje strategia rozwoju Piwnicznej na lata 2008-2015 i dotyczy odnowy Głębokiego oraz Łomnicy... z 2008 roku.
jedno jest pewne ,że szpital przez pana Michalika nie zagrzebał się w długach ale rodzi się pytanie czy pan Michalik nie pomógł w tym zagrzebaniu?.
postawa pani Nowak jako pracownika była dobra i mądra .Nikt nie chciałby pracownika donoszącego na własnego szefa myślę ,że to jest pewne i nikt takiego człowieka nie będzie szanował to też pewne.Jaką nagrodę za swoją lojalność otrzymała od swojego szefa pani Nowak to już inna sprawa. Co o takim szefie można pomyśleć i powiedzieć to już inna rzecz. 
Tzn., że po kolejnym "całokształcie" pójdziemy z torbami? Pustymi torbami :-) 
Odnośnie komentarza "Ja bardziej wierzę w p. Janeczka, niż w p. Kulig." 

Ja na razie żadnego z nich nie skreślam-obie osoby udowodniły, że są przedsiębiorcze, że potrafią działać, że Piwniczna to ich małą ojczyzna-chociaż Janeczek bardziej celuje w Łomnicę (oby mu tak nie zostało).. Czekam na program tych kandydatów. 

Niestety Pan Janeczek zdaje się ma jakąś rodzinę w Urzędzie chyba (ale pewności nie mam)-ciężko powiedzieć, czy jakby został burmistrzem to zachowa bezstronność, czy więzy rodzinne zwyciężą :( Natomiast Pani Maria jest kobietą bezkompromisową i zaradną-sądzę, że mogłaby się dobrze przysłużyć miastu o ile pokaże, że ma na nie pomysł. Nic to-czas pokaże co pokażą kandydaci. 
Pani Kuligowa dobrze sprawdza się w roli, jaką pełni w stowarzyszeniu. 

Myślę, że dobrze by było, żeby skupiła się konsekwentnie na tym własnie obszarze swojej aktywności. 

Niekoniecznie podzielam opinie, że zaangażowanie p. Kulig w stowarzyszeniu stanowiło od dawna jej świadomy kurs na rzecz pozyskania elektoratu w perspektywie wyborów samorządowych 2014 r. Dobro, które czyniła i czyni bezinteresownie w ramach stowarzyszenia nie może być kwestionowane.

Jedno wszak tej pani mogę zarzucić-bezrefleksyjne podzielanie entuzjazmu niektórych gdy chodzi o nazwanie ronda na Majerzu imieniem pieroga łomnicańskiego. Wypowiedź p. Kulig w tym temacie dość żenująca, niepoważna i małostkowa. To jednak moja prywatna opinia. 
Czytałam obydwa programy i powiem szczerze, nie powaliły mnie one na kolana, liczyłam na mniej sloganów więcej konkretów.Osoby te decyzję o starcie w wyborach podjęły już dość dawno,a na chwilę obecną ich przygotowanie do przejęcia sterów w gminie jest na ,,-3 ''. 

Mam nadzieję, że nie myślą jak obecny burmistrz,, ...jakoś to będzie''

Szczerymi chęciami jest piekło wybrukowane, więc do roboty pokarzcie, że zasługujecie na stanowisko burmistrza. 

"Agitka"

Drodzy Piwniczanie !


Wielkimi krokami  zbliżają  się wybory  w wyniku których wybierzemy  „gazdę naszej gminy” na następne cztery lata. Dotychczasowy  „gazda” miłościwie nam gazdujący nie dość że nie dotrzymał kilkakrotnie składanych  przedwyborczych  obietnic, to jeszcze zadłużył naszą gminę  na astronomiczną  sumę.
Takie inwestycje jak: 
- Niedawno otwarty  dom kultury już wymagający remontu, 
- fizyczna likwidacja parku zdrojowego przez wycinkę  starodrzewia,
- nieprzemyślane  usytuowanie muszli koncertowej, 
- pole namiotowe bez drenażu,
- wycinka pięknych drzew w Obłazie  
- i wreszcie takie sztandarowe projekty jak baseny na Radwanowie (czynne parę dni w roku) 
i słynna na cały kraj „plenerowa szachownica” że wymienię tutaj najważniejsze.  

Inwestycje,które nie wnoszą żadnych przychodów do gminnej kasy wręcz odwrotnie generuja koszty utrzymania  nie tworząc żadnych miejsc  pracy. Słynąca Suchą Doliną Piwniczna, w ubiegłym wieku teraz jest tylko nostalgicznym  wspomnieniem

Projekt  „gondola Kicarz” to w stu procentach bubel inwestycyjny i legislacyjny. Przytoczone  wyżej przykłady obrazują  ogrom niegospodarności obecnych rajców gminy.

Sytuacja  finansowa   gminy jest dramatyczna ! Taka sytuacja wymaga nadzwyczajnych posunięć (działań). 

Obecna władza takich działań nie gwarantuje  vide hala widowiskowo sportowa budowana za wyemitowane  14-to letnie obligacje (koszt ok. 10 milionów zł).


Czy  my Piwniczanie jesteśmy dożywotnio skazani na tą władze !  NIE ! 

Warunkiem zmiany jest liczny udział w nadchodzących wyborach. Narzekaniem nic nie zdziałamy ! Tylko udział w wyborach gwarantuje pozytywne  zmiany  w naszej gminie 

czwartek, 11 września 2014

"Całokształt" dotyczy tego, jakoby między innymi za sprawą P. Michalika szpital w Nowym Sączu utonął w długach..fakt, czy plotka - nie wiadomo, ale wiemy na pewno, że Michalik swego czasu był tam głównym księgowym...Wobec tego czy warto zaufać po raz kolejny komuś z zewnątrz? Myślący, zastanówmy się...
Myślę, że i Janeczek i Kuligowa sobie doskonale poradzą-mają całkiem niezłe pomysły na rozwój gminy. Wiele ciekawych projektów leży u Burmistrza i jest blokowanych bo dla niego liczy się tylko Kicarz, wszystko co nie jest JEGO pomysłem ma nie ujrzeć światła dziennego. Michalik może i zarządzał szpitalem w NS, ale temat jego odejścia jest mglisty, więc coś na rzeczy było skoro przed zwolnieniem uciekł na chorobowe. Pani Nowak nawet nie rozważam-przez wiele lat siedziała cicho dopiero w momencie gdy ją zwolniono zaczęła "sypać" na byłego szefa-tak robią tylko tchórze. Jeśli się zamiata sprawy pod dywan to jest się za nie odpowiedzialnym jeśli się wie o tym procederze
W takim razie dobry kandydat na Burmistrza powinien skupić się na planie wyciągnięcia gminy z długów, a nie obiecywanie kolejnych inwestycji, na które i tak, powiedzmy sobie szczerze, nie ma pieniędzy. Kolejne pożyczki jeszcze bardziej pogrążą gminę. Pytanie, czy Wyborcom spodoba się wizja OSZCZĘDZANIA...?
Ja bardziej wierzę w p. Janeczka, niż w p. Kulig.

środa, 10 września 2014

Wierzę w szczere chęci pana Janeczka i pani Kulig, mam wątpliwości czy w przypadku wygranej poradzą sobie z problemami. Robią świetną robotę, są dobrzy w tym co robią i może tak powinno zostać. Piwniczna na stanowisko burmistrza potrzebuje fachowca, który cały ten bałagan poukłada, tu nie będzie miejsca na sentymenty, bo wizja bankructwa wisi w powietrzu, każdy błąd może się źle skończyć. Ta kadencja to BYĆ LUB NIE BYĆ DLA PIWNICZNEJ. Może lepiej być mocnym radnym, lub radnym powiatowym?
To mamy 2 : 1 dla Boby

wtorek, 9 września 2014

Troche kultury ...

Kazdy kiedyś, gdzieś po "pijaku" "szczał", ale mało kto, na trzeźwo - mam nadzieje - robi sobie prywatny parking przed wejściem do budynku użyteczności publicznej, który w Piwnicznej zwie się Miejsko Gminny Dom Kultury.

Pytam wiec, gdzie jest Policja, która powinna interweniować w takiej sprawie?
Pytam wiec, czy Pani która jeździ tym czarnym samochodem nie może parkować pod Urzędem Miasta, skoro tam są miejsca wyznaczone dla urzędników?
Pytam wiec, czy może zbyt mało zarabia, żeby stać ja było na zakup abonamentu postojowego na cały miesiąc, i parkować jak reszta społeczeństwa?

Az się ciśnie na usta: "daj mu chodnik .... "

Skoro trudno znalezc, trzeba szukac :)

Niestety, trudno znaleźć kandydata, który mógłby się pochwalić tyloma umiejętnościami naraz. Jeżeli umie wszystko, to niczego nie zrobi wystarczająco dobrze. Ideałów nie ma. Połowa sukcesu, jeżeli dobierze sobie odpowiednich współpracowników. Wymienieni na forum kandydaci to fajni ludzie..., ale czy są świadomi jak trudne zadanie przed nimi? Odnośnie marketingu to nie da się kreować polityki w tym zakresie – ją trzeba tworzyć! A później, poprzez dobór odpowiednich narzędzi, realizować. Ale czy gmina ma opracowaną taką strategię? Delegowanie zadań – szkoda komentarza na to zagadnienie. Podobnie sprawa się ma z rozliczaniem efektów pracy. Jak się nie deleguje to się nie rozlicza. Proste. Drogi czy regulacja potoków to też sprawy ważne – bez odpowiedniej infrastruktury nie ma rozwoju - ale w dzisiejszym świecie chodzi o coś więcej. Brakuje nam kogoś, kto by spojrzał na to z innej perspektywy.

Do posta "Oby byl Madry Piwniczanin przed szkoda"

To jest idea!! Zgadzam się z autorem w 100%
Te Boba, a Ty jak szczałaś po Rynku po pijaku to już nie pamiętasz? A teraz masz czelność ludzi umoralniać?
Ten "groźnie wyglądajacy całokształt" to nic innego jak rozrobienia niewygodnej osoby. 
Dotyczy to nie tylko Leśniakowej, Alota /nie lubiłam go,bo nie dość,że wyglądał mało wyjściowo,to trudno się z nim rozmawiało,ale Piwniczanie winni mu wdzięczność choćby za przeforsowanie zostawienia u nas pergaminów.../ ale także właśnie Szczepanikowej, Nowakowej,a wcześniej kilku innych, mniej widocznych, dobrych pracowników. Obawiam się,że z tym Michalikiem jest podobnie. A Edek i jego rajfury zrobić z niego będą chcieli złodzieja lub bandytę.
DO autora wypowiedzi: "Czy ktokolwiek z zainteresowanych ma doświadczenie w zarządzaniu, delegowaniu zadań, rozliczaniu efektów pracy i kreowaniu polityki marketingowej uzdrowiska?" A i owszem-Pani Kuligowa i Janeczek świetnie sobie radzą z pozyskiwaniem funduszy oraz kierowaniem Stowarzyszeniami, dają przykład ciężką pracą i brakiem kompromisów jeśli gra jest warta świeczki. Jedno z nich może okazać się świetnym gospodarzem. Problem nie w zjednoczeniu się i głosowaniu na jednego kandydata, tylko wygonienie na wybory leniuchów-elektorat Edzia jest niezmienny mimo wielu nowych kwater na Krakowskiej-znak że sympatyków wciąż przybywa, liczby nie kłamią. Mamy teraz czas poznać wszystkich kandydatów, a za 2 miesiące NA WYBORY PIWNICZANIE! :)

poniedziałek, 8 września 2014

Oby był Mądry Piwniczanin przed szkodą ...

Czytając ostatnie wpisy na tym blogu, odnoszę wrażenie ze wybory traktowane są przez zainteresowanych jak konkurs piękności.

Czy naprawdę ktoś wierzy, ze spośród nazwisk które padły na tym forum, którakolwiek osoba ma jakiekolwiek kwalifikacje i kompetencje?

Czy ktokolwiek z zainteresowanych ma doświadczenie w zarządzaniu, delegowaniu zadań, rozliczaniu efektów pracy i kreowaniu polityki marketingowej uzdrowiska?

Państwo - z całym szacunkiem - myślą że urząd burmistrza polega na tym, co reprezentował sobą i do czego doprowadził to stanowisko "dobrodziej" p. Bogaczyk?

Dla dobra tego pięknego miasteczka, konieczny jest kompromis ponad podziałami, ponieważ tylko jeden silny kandydat jest w stanie zebrać tyle głosów; przekonać wątpiących - ale nie obietnicą nowej drogi z płyt betonowych, czy regulacji potoku, jak onegdaj bywało - ale perspektywą długofalowego rozwoju Piwnicznej, opartego na mądrym zarządzaniu, efektywnej promocji i skutecznym marketingu, oraz - co jest nieuchronne - głęboko idących reformach w strukturach Urzędu Miasta, które obejmą - mam nadzieję- 3/4 obecnego stanu osobowego.

Tego sobie i Państwu życzę ...
Podobno Pan Michalik chce startować. Żeby nie było kwasu jak z Leśniakową i Alotem. Ktoś wie co oznacza groźnie wyglądający "całokształt"?