Masz rację,jednak odnoszę wrażenie,że Witka jest coś mniej w życiu społecznym. Rzadko pojawiał się na komisjach,sesjach,zebraniach. Gdzieś sie przeniósł?
Na szczęście dla Piwnicznej, Witek Kaliński przeniósł się w okolice pana Berdychowskiego do Nowego Sącza. I niech już tam zostanie. Może ugra coś dla siebie, bo ugrać coś dla innych raczej nie leży w jego naturze.
Ach tak, przypominam sobie jak przez mgłę. Witek Kaliński zwołał parę lat temu KONWENT sołtysów i osiedlowych piwniczańskich. Konwent kojarzy mi się z takim szacownym ciałem jak Konwent Seniorów, a nie spęd po zawołaniu Witka. Ale Witek do większych i największych dzieł jest stworzony. No więc KONWENT zwołał, pomysły miał, że ho, ho! Ale stanęło na tym, że łaskawie dał wybrać się na PRZEWODNICZĄCEGO tego KONWENTU i na tym się też skończyło, jak to u Witka bywa. KONWENT Witka Kalińskiego zebrał się raz i był to jednocześnie ostatni raz! Słomiany zapał, jak ten kapelusz słomiany, w którym Witek paraduje letnią porą, bo myśli, że tak paraduje "rasowy" sołtys. I znalazł naśladowcę, bo jego, pardon wierchomlański radny, Keklak Wiesław, też w słomkowym kapeluszu dumnie paraduje. Panie radny, panu to raczej w szlachetnym filcu paradować, a nie sołtysa małpować!
Na szczęście dla Piwnicznej, Witek Kaliński przeniósł się w okolice pana Berdychowskiego do Nowego Sącza.
OdpowiedzUsuńI niech już tam zostanie. Może ugra coś dla siebie, bo ugrać coś dla innych raczej nie leży w jego naturze.
Ach tak, przypominam sobie jak przez mgłę. Witek Kaliński zwołał parę lat temu KONWENT sołtysów i osiedlowych piwniczańskich.
Konwent kojarzy mi się z takim szacownym ciałem jak Konwent Seniorów, a nie spęd po zawołaniu Witka.
Ale Witek do większych i największych dzieł jest stworzony.
No więc KONWENT zwołał, pomysły miał, że ho, ho!
Ale stanęło na tym, że łaskawie dał wybrać się na PRZEWODNICZĄCEGO tego KONWENTU i na tym się też skończyło, jak to u Witka bywa.
KONWENT Witka Kalińskiego zebrał się raz i był to jednocześnie ostatni raz!
Słomiany zapał, jak ten kapelusz słomiany, w którym Witek paraduje letnią porą, bo myśli, że tak paraduje "rasowy" sołtys.
I znalazł naśladowcę, bo jego, pardon wierchomlański radny, Keklak Wiesław, też w słomkowym kapeluszu dumnie paraduje.
Panie radny, panu to raczej w szlachetnym filcu paradować, a nie sołtysa małpować!