Bez entuzjazmu postaram się, po raz kolejny, opisać co faktycznie działo sie na tym osławionym zebraniu osiedlowym.
Z niewiadomych powodów Pani Przewodnicząca chciała zmienić porządek obrad. Tak ja, jak i pani siedząca z drugiej strony pani Nowak, uznały,że jest to niepożądane, co przekazały mieszkańcom, i którzy zgodzili się /przez głosowanie/ z tymi racjami.
Pani E.Reichert-Kądziołka jest kandydatem do Sejmiku Wojewódzkiego, stąd -przede wszystkim- była obecna na zebraniu.Tak samo, jak inny kandydat do tego Sejmiku pan L.Zegzda.
Nikt nie pytał, czy forma wystąpienia pana Mikulskiego komukolwiek odpowiada. Okazuje się,że nie odpowiadała także Myślącym członom Komitetu Pani Marii, co zostało opublikowane na tym blogu.
Nie wiem jakie problemy miały zostać rozwiązane i przez kogo. Jestem właścicielem nieruchomości i sama ponoszę odpowiedzialność za "stan budynku, i jego wyposażenie", nie czekam - jak pan Mikulski, aż zrobią to za mnie "odpowiednie służby". Ale jeśli ktoś wyniesie moją wannę, to zgłoszę ten fakt na Policję, a nie będę "odkupywać" swojej własności. No, chyba,że wanny nie było w cenie zakupu nieruchomości.
Jeśli pan Mikulski uważa, że naruszeniem prawa własności jest zatrzymanie osób, które " wykorzystują i demolują" obiekt, to panowie policjanci tylko się ucieszą,że nie będą musieli - będąc opłacani publicznymi pieniędzmi- pilnować prywatnych posesji.
Istotą jest jednak to,że pan Mikulski nałgał w innej,ważnej kwestii. Prostuję i przedstawiam faktyczny skład komisji przetargowej w.s. sprzedaży Łazienek : W.Grucela,, St.Szkaradek,A.Smyda. Te podpisy widnieją pod protokółem. Pozostałe dwa podpisy są w miarę czytelne: J.Mikulska,Mikulski M.
Wiem,że Piwniczna plotką stoi.Wiem kto i jakie korzyści oferuje w zamian za głosowanie na "jedynie słusznego" kandydata E.B. Dziwi mnie to, bo są to osoby, które z uwagi na swój wiek powinny zachować umiar. Dziwi mnie to także dlatego, że osoby te mogą być przyzwoite, chcą na dodatek, by za takich ich uważano.
Dziwi mnie także coś innego : publiczne powiedzenie prawdy odbierane jest jako "rozrabiactwo". Szeptać można,anonimowo opluwać należy, głośno mówić prawdę : nie wolno.
Stoję z boku, przyglądam się tej całej sprawie związanej z z zebraniem i przecieram oczy ze zdumienia, jak łatwo Piwniczanie dają sobą manipulować. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, czy aby tym "trzecim" nie jest przypadkiem EB. Ewidentnie temat jest sztucznie rozdmuchiwany przez jego popleczników, głównie urzędników.
OdpowiedzUsuńSzanowne kandydatki powstrzymajcie emocje, skupcie się na rzeczach ważniejszych bo zebranie i oświadczenie pana Mikulskiego (stronami w sporze jest Urząd i p. Mikulski) to tematy zastępcze. Przyjrzyjmy się jak przebiega konkurs na DWA ( po co dwa ) stanowiska referenta w Komunalce,jak jest w innych jednostkach podległych Urzędowi, czym chwali się w swych duuuuuuuuuuuuużych ulotkach pan burmistrz - ciekawa lektura. Proponuję zrobić listę zaniechań, rzeczy, obiektów, produktów marketingowych, które za jego kadencji upadły lub zostały zniszczone.Temat zadłużenia naszej gminy, jak wydawane są nasze pieniądze. Czy te tematy zostały już dogłębnie przerobione, tak bardzo żeśmy się z nimi oswoili, ze szukamy nowych emocji. Całe to zamieszanie przypomina mi sytuację z przed referendum. Zauważmy jak ta cała klika B działa, zawsze posługuje się kimś by knuć i manipulować, zawsze w białych rękawiczkach by sobie rąk nie pobrudzić, od brudnej roboty są odpowiedni ludzie. Do tego PLOTKA przekleństwo naszego społeczeństwa, rozpuszczana przez zwolenników, by uderzyć w odpowiedni punkt.
Dla dobra Piwnicznej nie walczcie ze sobą, skupcie się na ważniejszych rzeczach.