Strony

poniedziałek, 3 listopada 2014

komentarz do posta "Dementi" dodany przez Anonimowy :

Panie S. Wójtowicz, jest pan człowiekiem wykształconym, a wprowadza pan ludzi w błąd. Celowy zabieg, czy nie-to już pozostawiam panu do przemyślenia. Osoby wymienione zapewne nawet jeśli czują się pokrzywdzone to w trybie wyborczym niczego nie załatwią. Poniżej przedstawie panu pierwsze z brzegu trzy przykłady z tego roku:

Express.olsztyn.pl:
Kodeks wyborczy wyraźnie precyzuje, że tryb wyborczy dotyczyć może wyłącznie materiałów wyborczych i agitacji prowadzonej przez komitety wyborcze. Nie może zaś dotyczyć materiałów, które definicji agitacji (art. 105 kw) czy materiału wyborczego (art. 109 kw) nie spełniają.

Pomorska.pl:
Dombrowicz sądzi się z blogerem. Były prezydent chciał ugody
Wiceprezydent chciał, by bloger wpłacił 10 tys. zł na cel charytatywny, skasował tekst i umieścił sprostowanie. Zapadł jednak korzystny wyrok dla Padniewskiego.
Wniosek Rasielewskiego został oddalony, bo sędzia uznał, że nie spełnia on trybu wyborczego. Sędzia Andrzej Westphal uzasadniał, że tekst Padniewskiego nie był materiałem wyborczym, ani nie agitował za żadnym z kandydatów startujących w wyborach samorządowych. - Trudno w okresie przedwyborczym nie pisać o politykach - podsumował sędzia Andrzej Westphal. - Tekst nie zawierał wskazówek, na kogo oddać głos, na kogo nie.

Hej.mielec.pl:
Popiołek udowadniał w swoim wniosku do sądu, że informacje hej.mielec.pl „podważają jego wiarygodność jako kandydata na Prezydenta Mielca z Komitetu Wyborczego Prawda i Sprawiedliwość Mielec”.
Sąd wysłuchał wyjaśnień przedstawiciela redakcji portalu hej.mielec.pl i postanowił oddalić wniosek posła Krzysztofa Popiołka. Powodem takiej decyzji było uznanie materiału hej.mielec.pl jako informacyjnego, nie będącego materiałem wyborczym. Nie ma podstawy prawnej by sąd w trybie wyborczym zajmował się artykułem o takim charakterze.

gk24.pl (2010r):
Sąd w Koszalinie odrzucił dziś wniosek Janusza Turnika, kandydata na burmistrza Białogardu, o ukaranie w trybie wyborczym Krzysztofa Bagińskiego.
Sąd uznał, że Turnik domagać się przeprosin może jedynie na drodze postępowania cywilnego, a nie w trybie wyborczym.
Przypomnijmy, Turnik uważa, że Bagiński go pomówił, stwierdzając, że pobiera bezprawnie diety radnego będąc jednocześnie na urlopie dla poratowania zdrowia.


Jak więc widać Pan Oświadczyciel może być pociągnięty do odpowiedzialności w trybie wyborczym tylko jeśli wypowiedź swoją zakończył słowami "materiał został sfinansowany ze środków KWW Marii Kulig" (musiałoby to być publiczne nakłanianie lub zachęcanie, do głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego-co niemiało również miejsca).
Pozostaje jedynie powództwo cywilne (z racji pomówienia), które nie zakończy się przed głosowaniem 16 listopada.
Poza tym "plotki" o tym panu ciągną się już latami-zdecydował się dopiero wystąpić na prośbę i zaproszenie pani Kulig. Ciekawe czy w przyszłości będzie dbała o dobrą opinię o każdym inwestorze, czy tylko o wybranych.

1 komentarz:

  1. tak wiec sam sobie w stope strzeliles, skoro nie nadaje sie to do trybu wyborczego wiec z wyborami nie ma nic wspolnego to po kiego grzyba bije sie piane? btw. co oswiadczenie ma wspolnego z dyskredytowaniem p. Nowak? kiedy odnosi sie do dzialan UM pod kierownictwem p. Bogaczyka? jezeli ktos sie czuje znieslawiony to prosze wniesc sprawe do sadu i odszkodowanie murowane, a jesli sprawy nie wnosi znakiem tego prawda w oczy kole i znowu tworzy sie nowe plotki

    OdpowiedzUsuń