Strony

niedziela, 2 listopada 2014

"... Gmina ( tzn. ja) nie zamierza w przyszłych okresach realizować inwestycji” ....

Słyszałam od kilku osób, że Pan B. Indyk - od lat nieoficjalny komitet wyborczy E. Bogaczyka - rozpowiada  wśród Piwniczan, że Pani Renata Nowak ma być rzekomo  oskarżona za krótko mówiąc inwestycję  pn. „baseny”. Rozumiem, że można przyjąć  iż  w kampanii  wyborczej wszystkie chwyty  dozwolone, ale jednak są granice których przekraczanie jest zwykłym draństwem.  W tym przypadku sugerowanie istnienia  karnych zarzutów przeciwko R. Nowak z powodu tej czy innej inwestycji jest  haniebnym kłamstwem i  sądzę, że takie działanie nie przystoi siwej głowie P. Indyka, który zna sprawę bo był w niej świadkiem. Czy warto aż tak tracić twarz Panie Bogusławie, wątpię. 
Otóż pragnę wyjaśnić (jako pełnomocnik procesowy) -  powołując się na uzasadnienie wyroku Sądu Pracy z dnia 31 lipca  sygn.IV P 52/14 -  że nie znaleziono żadnych podstaw by Panią Nowak obciążyć  zarzutami, jakie burmistrz usiłował sfabrykować na potrzeby zwolnienia z pracy. Mało z tym, Sąd uznał, że w istocie można podzielić pogląd, iż stała się R. Nowak  swoistym kozłem ofiarnym, a pozwany - czyli burmistrz -  nie wykazał by istniały podstawy do zarzucenia  jej nieudolności, niekompetencji czy niestaranności w wykonywaniu obowiązków służbowych zaś  stawiane zarzuty nie wiążą się z jej odpowiedzialnością i zakresem zadań. Skoro tak  i skoro nawet w tym procesie nie był w stanie EB utrzymać się z oskarżeniami, to gdzie i kiedy mógł wszcząć postępowanie  karne. Jeśli P. Indyk nie zna treści uzasadnienia wyroku to łatwo może się z nim zapoznać w urzędzie lub u mnie. Rozumiem, że robienie czarnego PR kandydatce na burmistrza wynika z realnej szansy na jej wygraną, więc zwierane są szeregi  tych,  którzy nie chcą zmian. P. Indyk na pewno do takich osób należy albowiem  ma prawo obawiać się, że być może  straci fuchy w postaci opracowywania mało przydatnych dla gminy opinii. Jeśli fachowiec, dobrze poinformowany, kreujący się na autorytet jak P.Indyk cokolwiek chce przekazać wyborcom, niechaj to zrobi publicznie, podpisując się z imienia i nazwiska  z powołaniem na fakty, daty, sygnatury pism itd. Plotka fałszywa,  owszem jest nośna, owszem może wyrządzić krzywdy, ale wcześniej czy później zderza się z prawdą, tylko wówczas nie wszyscy pamiętają kto i kiedy walczył w złej sprawie, przysłowiowymi chwytami poniżej pasa.  Apeluję o przyzwoitość, jeśli zna Pan znaczenie tego słowa.
Wszystkich zachęcam do wzięcia udziału w wyborach, to naprawdę ważne nie zbagatelizować szans na zmianę w naszej Gminie, tym bardziej że następne 4 lata albo pchną nasze sprawy do przodu albo zostaniemy coraz dalej w ogonie „bylejakości.” Acha,  i jeszcze powinnam chyba dodać cytując wypowiedź pana burmistrza złożoną do protokołu na rozprawie ( jawnej), że( cyt): ” Likwidacja stanowiska pracy d.s inwestycji związana jest również z tym, że Gmina ( tzn. ja)  nie zamierza w przyszłych okresach realizować inwestycji”. Zapytałam wówczas „czy powtórzy to Pan w kampanii do wyborów samorządowych” – … niestety nie powtarza.




Elżbieta Reichert-Kądziołka

4 komentarze:

  1. Brawo Pani Elżbieto-dodatkowo Pan Indyk na łamach ZP namawia do głosowania na burmistrza-zdaje się, że dlatego iż zaczął on inwestycje i wie jak je dokończyć. Bez fachowców mamy przydrogawą salę gimnastyczną, która mogłaby spokojnie poczekać parę lat-a miało nie byc inwestycji. Niestety nawet nagrywanie wypowiedzi pana Bogaczyka nie pomoże-bezpardonowo brnie w swoich wypowiedziach na dno przecząc faktom i swoim wypowiedziom nawet w obrębie jednego spotkania. Wygląda że wreszcie pojawił się kandydat/kandydatka która mu może zagrozić. Ponadto w mieście niektórzy insynuują, że Nowakowa jest podstawiona na wypadek gdyby E.B nie wygrał. Oby nie-bo zamierzam oddać głos właśnie na nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Walka plotką jest w Piwnicznej normą. Najczęściej wymyśla ją sam E.B. i puszcza przez zaufanych,żeby ktoś był odpowiedzialny za jego błędy.
    Nawet jeśli udowodni się jego winę, i tak zwali na kogoś.
    Przecież pamiętacie,że najpierw nie pozwalał mu nic zrobić pan Czop, potem zastępca Kotarba był głupi,półtoraroczna przerwa na Leśniak i znowu radni mu nie pozwalają nic zrobić.
    Teraz zaszalał, zadłużył gminę ,wybudował kosztowne w utrzymaniu obiekty, z których śmieje się cała Polska,a jeszcze nasze wnuki będą je spłacać

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać zaczynają niektórzy tracić grunt pod nogami, że posuwają się do tego typu chwytów. Tak jak p.Ela powiedziała mamy nadzieje ze prawda wypłynie na wierzch. Dosyć chowania głowy w piach i zasłaniania się innymi .

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem ile osób czyta i komentuje tego bloga, warto by się jakoś policzyć. Mam nadzieję, że coraz więcej ludzi nie daje sobie wcisnąć kitu i coraz więcej odzyskuje cywilną odwagę.

    OdpowiedzUsuń