Strony

niedziela, 2 listopada 2014

do posta "komentarz do posta "P.s. Co do treści wystąpienia ..."


Wszystko wskazuje na to, że Kuligowa sobie to wszystko ukartowała razem z tym Panem-miało wyjść atrakcyjnie dla ludzi żądnych sensacji, a tymczasem bardziej daje do myślenia nad metodami stosowanymi w tej kampanii. Czy na pewno chcemy by Piwniczną rządziła osoba, która się ima takich metod? Nie dosyć mamy obecnej władzy knującej za naszymi plecami? A gdzie zasady fairplay? Mamy zmienić złe na gorsze? Czy na prawdę, aby zostać burmistrzem kandydatowi wypada zniżać się do takiego poziomu?

2 komentarze:

  1. Jakby nad tym pomyśleć to rzeczywiście śmierdząca sprawa. Niby sam się przypadkiem zjawił na spotkaniu w Domu Kultury, niby go zaprosiła-takie wersje słychać. To w końcu sam, czy nie? Później nikomu nie dała w tej sprawie dojść do głosu podobno. Czyli czegoś się bała-chciała oczernić konkurencję, a tymczasem dostanie chyba obuchem z rykoszetu. Kto to widział, żeby zaproszony gość przyszedł i wyszedł nie pozwalając się obronić. Nie twierdzę, że są oni niewinni, ale za grube nici to chyba szyły. Ciągle przewija się motyw publikacji tego co powiedział-a nikt chyba jeszcze go nie przeczytał bo nie jest dostępne. Czy tak postępują ludzie wiarygodni? A może boją się Nowakowej i jej chcą odebrać elektorat? Nie mówię, że będzie Nowak będzie dobrym burmistrzem, bo jeszcze zdania nie mam, ale co do Pani Kuligowej wiem, że nie chcę aby ktoś z takimi metodami mnie reprezentował. Jeśli ludzie ją wybiorą-trudno, ale ktoś kto sięga po chwyty poniżej pasa nie ulęknie się przed stosowaniem metod jeszcze gorszych. Wstyd dla kandydata. Wstyd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno, żeby nie znali w Kosarzyskach P. Nowak a jeśli znają to wiedzą, że jest dobrym kandydatem. Jakoś nie lubimy fachowców, wolimy gawędziarzy i dlatego tak mamy jak mamy.

    OdpowiedzUsuń